Polski dostawca chemikaliów dla Andersa Breivika mógł pomóc mu w przeprowadzeniu zamachu w Oslo — taką hipotezę bada prokuratura i Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Polskie służby podejrzewają, że Łukasz M. mógł widzieć się z norweskim zamachowcem na terenie Szwecji, a do jednego ze spotkań miało dojść tuż przed zamachem.
Bertold Kittel, Jarek Jabrzyk, współpraca: Marcin Rybak, "Gazeta Wrocławska"//mat/m